Strona:PL Eurypidesa Tragedye Tom II.djvu/348

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Ojej! Ojej!
Pryamie, mój Pryamie,
Bez druhów ty, bez mogiły
Leżysz, małżonku mój miły,
O, i nie widzisz, jaki cios mnie łamie,
Jak wiedzie żonie się twej,
Bez ciebie dzisiaj, tak samej!

CHÓR.

Śmierć swą przesłoną mroczy
Zbożnego męża oczy,
Co z ręki bezbożnej ach!
Na wieki wieków padł!

*
HEKABE.

O grodzie! o bóstw świętych chramy!

CHÓR.

Strach! Strach!

HEKABE.

O ziszcza,
Ziszcza się groza! Gruz! Zgliszcza!

CHÓR.

Runiecie, bez śladu na świecie
Runiecie!

HEKABE.

Nie poznam ojczyzny ja swej —
Jak dym, co ulata w powietrze,
Tak w prochu i kurzu się zetrze!

CHÓR.

Już blisko, a przebrzmi nazwisko,
Zagaśnie na wieki ognisko
Tej nieszczęśliwej Troi!...