Strona:PL Eurypidesa Tragedye Tom II.djvu/323

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


I ku rodzinnej wieży,
Blankami uwieńczonej,
Wysokiej,
Skieruj swe kroki!
Niema dla ciebie obrony —
Umrzeć ci tam kazała
Greckiego wojska uchwała.

(Do służby)

Brać go!... Ach! takie to rzeczy
Niech wykonuje tylko ten, co w człeczej
Swej duszy
Na większą się czelność zdobywa,
Niżeli dusza ta żywa
Zdobyć się może!...

HEKABE.

O, syna biednego synie!
Depcący prawo boże,
Dziś mnie i matce twej
Zabiera ciebie wróg!
Cóż ja w twej sprawie
Uczynię?
Jakich się chwycę dróg?
W bolesnym szale
Piersi rozkrwawię
I głowę sobie rozwalę,
Gdyż to mi wolno jedynie!
Ojej, mój grodzie, ojej!
Ojej mojej duszy!
Wszystko się kruszy!
Czegóż, me dziecię,
Nie doznaliśmy na świecie?