Strona:PL Eurypidesa Tragedye Tom II.djvu/314

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


HEKABE.

Achajów zgubo ty —

ANDROMACHE.

Sam-tu, Pryamie cny,
Dziadku mych dzieci, sam!

HEKABE.

I weź mnie w śmierci łódź!

ANDROMACHE.

O, wy wielkie tęsknice!
Dola strasznie zwycięska!
Wróg nam zburzył stolicę,
Klęskę druga pcha klęska!
Boże gonią nas gniewy,
Odkąd uszedł mogiły
Sprawca krwawej ulewy:
Śluby jego zgubiły
Nasze miasto, o biada!
Trupy leżą na pował:
Kładła wszystkich Pallada,
Gniew jej wszystkich mordował!
Sępy pożrą te ciała,
Porzucone śród pola,
Za to Troi została
Przehaniebna niewola!

HEKABE.

O nieszczęsne me łany,
We łzach po was ja tonę!
Gorzki los wam pisany!
I wy, progi zburzone,
Gdziem rodziła swe dziatki.