Strona:PL Eurypidesa Tragedye Tom II.djvu/293

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


DRUGIE PÓŁCHÓRU.

Ojej! Ojej! Do Argosu.
Czy między jakieś wyspiarze
Iść mi on z Troi każe,
Czy też w ftiocką zadrugę?

HEKABE.

Ojej! Ojej!
Do jakich mnie też kniei
W niewolę zawiodą okrutnie?
Gdzież będę, jako te trutnie.
Żyła, kobieta ja stara,
Upiór, widziadło, mara,
Cień swojej własnej postaci?
Co każą nam robić kaci?
Czy może
Stróżować będę na dworze?
Czy wpadnie komu do głowy,
Że mi piastować poleci,
By jakiejś niańce, swe dzieci?
Mnie, która-m ongi w Ilionie
Na złotym siadała tronie?
Której hołd, jako królowej,
Składano?


∗                    ∗
CHÓR.

Ajaj! Ajaj! Jakież skargi
Mają popłynąć ci z wargi,
By godnie
Tę losu opłakać zbrodnię?!
Już ja w tej mojej wiośnie
Przy mem idajskiem krośnie
Przerzucać czółenka nie będę!