Strona:PL Ernest Buława - Poezye studenta tom III.djvu/334

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


TRENY I ELEGIE.

O stary zamku! wierny Kmitów sługo,
Męki konania jakie znosisz długo!

(Z bezimiennego napisu na ruinie Wiśnicza.)


TREN NA WIŚNICZU.[1]

W cienie pogrążani czoło — wzrok ducha przyćmiłem
Kiedy okiem po ruin szkielecie toczyłem —

Duszno było mej duszy z zachwytu milczeniem
Zdało jej się, że cisną ją wieki sklepieniem —

Tuż gdzie śladów potęgi błysły szczyty dumne
O złamaną mi czoło, dziś oprzeć kolumnę?…

Dziwny jest o stwórco w twych dziełach stworzenia,
Lecz najdziwniejszy iście w przekleństwie zburzenia!

Czarne zamczysko stoi — i z luki mszystemi
Słońcu zda się urągać oczyma ślepemi…

Cień jego z góry pada w okolic dolinę,
A baszt czoła bezchmurnie zwiastują ruinę —

Tu brama, co do wielkich wiodła kórytarzy:
Tam podziemia, gdzie gnili Turcy i Tatarzy,


  1. Wyjęty i przerobiony z osobnej prozaicznej całości. –