Strona:PL Ernest Buława - Poezye studenta tom III.djvu/325

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


I w jej tęcz sam chodzę szacie!...
Więc ty – teraz nuć: Erosie,
O piosenki zanuć losie,
O śpiewaku, Niebios ptaku
Dość się tobie we łzach śmiać!...
Zanuć – potem idź już spać!
Niechaj życie cię utuli
U natury – u matuli!...




IMPROWIZACYA EROSA O PIOSNCE GMINNEJ.

Spało dziewczę, spało,
Główkę wspartą miało
Na kamiennej księdze!
Samo niewiedziało
O swojej potędze!
I szło kędy chata
W bluszcze się oplata –
Kochało sieroty –
Lirnicze istoty...
Gromy w sercu miało
Gromy przedburz świata
Co łzą gasić znało!...
I z kraju do kraju
Bose wędrowało,
Na górach ruczaju
Każde źródło znało...
Dziewczę jasnowłose,
Sieroce i bose...
Na puszcze – na morza
Skrzydłami aniołka
Leciała jak zorza
Co rana – Rumiana
A cichsza od fiolka…
Wszystkim o ojczyźnie,