Strona:PL Ernest Buława - Poezye studenta tom III.djvu/323

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Chyba po tem, że cierpię,
Że dzbanek we łzach czerpię

A nikt mnie nie ratuje –
Ciebie Boże przeczuję!...

Tam krzyż biały z nad płota
A pod krzyżem mogiła –
[1] O! bodaj się sierota
Na świat nie rodziła!...




SZALONY CHŁOPIEC.

Hej!... ty cieniu z lilią biała
Czego chcesz ode mnie?
Czego krwawisz pierś zbolałą
I wzdychasz daremnie?...
Czy ci niedość moich nocy
Mózgowych pożarów?
Na co mojej krwi sierocej
Do twoich pucharów?...
Niepatrz na mnie o!... tem okiem!
Precz z szatą godową!...
Bo jak cisnę trupią głową
Padniesz snem głębokim!
Jak pies wyłem na łańcuchu
W białej zimnej budzie
I poznałem w moim duchu
Poznałem co ludzie!
Tam pląsałem tańcem znanym
Bez smutku ni strachu,
Nucąc z dziecki[e]m mordowanem
I kotem na dachu…

  1. Ostatnie dwa z piosnki gminnej …