Strona:PL Ernest Buława - Poezye studenta tom III.djvu/304

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ADAH.

Nieściga Ciebie hurragan puszczy
Niewoła Bóg!... otchłani niema,
Niesłychać głosów klnącej nas tłuszczy,
Próżno poglądasz trwogi oczyma,
Bo to uragan sumienia!
Ha! wieczności otchłań to!
Kain! Kain! twe spójrzenia
Ogniem palą duszę mą!...

KAIN.

Przed słońcem idę w groty ciemności,
A w grotach ciemność przeraża mnie!
Burza przeraża Cię w swej dzikości,
W ciszy szmer listka przeraża Cię!...
O niewiasto droga, święta!
Coś tu za mną poszła w świat…
Dola moja oh! przeklęta
I twych liców więdnie kwiat!...

RAZEM.

Od dnia do nocy błądzić bez końca,
To los mój przyszły – los mój na wieki!
Każdy cień liścia i promień słońca
Nie dla mnie! kiedyż zamknę powieki!...
Dalej! dalej! w ciemną drogę
Wygnańcy uchodźmy wraz,
Choć cierń rani drżącą nogę,
Błądzić, błądzić – to cel nasz!...
1855.




MONOLOG KAINA.
(Z CIAŁEM ADY NA RĘKACH.)

Umarła!...
Ciało jej w moim objęciu
Łamie się – głowa na piasek opada...
Ha! ha!... tam sępów wrzeszczą dzikie stada…
Włosów jej strumień rozlał się … o biada!
Mnie i dziecięciu!...