Strona:PL Eliza Orzeszkowa-Ostatnie nowele.djvu/092

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


raz więcej znajduje się imion, ukoronowanych przez urodzenie, majątek, genjusz. W jej wieku sławę taką jeszcze posiadać, tylu niezwykłych ludzi ku sobie pociągać — rzadkość, która tylko przez niezmiernie mądrą i wytrwałą samozachowawczość osiągniętą zostać mogła. Wie zresztą dobrze, że i ta ironja, z jaką zapatruje się na wiele rzeczy tego świata, dobre przysługi jej oddaje, bo ludzi zaciekawia do niej i bawi, a duże znawstwo artystyczne i biegłość muzyczna wlewają w rozmowę jej i całą osobę pewien urok, ogień... Otoczenie...
Najbliższe otoczenie jej piękne jest nie przez nagromadzenie tanich pozłot, nie przez wystawę lichych fraszek, ale przez szlachetną harmonję barw i linij, wśród której akordem panującym są nieliczne, ale prawdziwe dzieła sztuki. Dzięki rozsądkowi, który w budżecie wydatków jej zaprowadził równowagę niewzruszoną, posiada środki dla podróżowania, przyglądania się wśród podróży dziełom sztuki i uwożenia z sobą kiedy niekiedy klejnotów tego skarbca. Posiada w mieszkaniu swem trochę prawdziwie pięknych obrazów i rzeźb, a oprócz tego każdy sprzęt czy drobiazg, skoro tylko stanowi szczegół jej otoczenia, przedmiot, na którym oczy jej zatrzymują się codziennie, musi być dziełem myśli artystycznej i zawierać w sobie pierwiastek piękna. Lubi wygodę i lubi piękno, a połączenie pierwszej z drugiem stanowi zadanie, któremu poświęca wiele czasu i myśli, które też udaje się jej wykonywać bardzo dobrze.
Tu jednak nie o samej już tylko próżności mowa być może, w równym, albo i wyższym jeszcze stopniu, o zupełnie szczerym i żywo uczuwanym estetyzmie. Jest