Strona:PL Ejsmond - Polska w pieśniach cudzoziemskich.djvu/51

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Uskarżacie się na zimna,
uskarżacie się na mrozy?
A kto przysiągł Scythów zwalczać,
pełen męstwa, pełen grozy?

Francuz, krwi troiańskiey dziedzic
klął się, że gdy tron posiędzie
zetrze w proch potężną Moskwę
y Tatarów gromić będzie.

Iakże moglibyście, Galle,
woiownicze bić narody,
gdy was trwożą prócz mieszkańców
śniegi, wiatry, zimna, wody?

Gdy marzniecie siedząc w domu
iakżebyście woiowali
w kraiach Scythiey lodowatey,
vere Galii, vere Galii...

Stóy Francuzie! Nim pogardzisz
tym hyperboreyskim kraiem
ugościmy Cię serdecznie
staropolskim obyczaiem.

Iżbyś iako Niobe w skałę
nie zakrzepnął w lodu bryłę