Strona:PL Ejsmond - Polska w pieśniach cudzoziemskich.djvu/52

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


weydź do naszych ciepłych komnat,
chodź ci wstrętne y niemiłe...

Nie oburzay się zbytecznie
porzucaiąc polską ziemię,
że tu w izbach obok ludzi
y nierogacizna drzemie...

Bo nie tylko śpi tam trzoda...
muszę wyznać ci ze wstydem,
że Gallosquoque, amice,
claudimus his iidem...

Mówisz, żeśmy lekkomyślni,
pyszni? Wasze to przywary.
A choćbyś je nam zarzucał
nikt ci w świecie nie da wiary.

Mówisz, żeśmy zwykli drzemać
za stołami podchmieleni,
że się w jadle lubujemy
y w zamorskich win czyrwieni?

Na wasze to powitanie
pod radosny dźwięk gitary
Polak pląsał wychylaiąc
nayprzednieyszych win puhary.