Strona:PL Edward Nowakowski-Wspomnienie o duchowienstwie polskiem znajdujacem sie na wygnaniu w Syberyi w Tunce.pdf/7

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.
K


Kiedy na całym świecie sprawa katolicka wystąpiła na szczyt wszelkich spraw, kiedy w obronie jéj podniosły się najpoważniejsze głosy, i każdą Kościoła krzywdę, każdą jego boleść, każdą łzę niemal troskliwie zbierają i z serca do serca, z ust do ust, z pisma do pisma do wiadomości wszystkich podają i dla pamięci w potomne zapisują czasy — w kraju dalekim, z imienia tylko światu znanym, w Syberyi, wśród wiecznie śniegiem pokrytych gór Sajańskich, od ośmiu lat niemała liczba, bo stu kilkudziesięciu kapłanów katolickich najdotkliwsze powolnego konania ponosi męczeństwo, i nikt prawie dotąd ani wspomni o nich.

Sądzimy przeto, że uczynimy publiczności przysługę, skreślając kilka słów o nich.
Jeśli bowiem o sprawach pospolitych tak pożądane są wiadomości, to jużciż tém bardziéj o sprawach Kościoła, o ludziach, którzy przez poświęcenie się swoje Bogu, stanęli pomiędzy Bogiem a ludzkością, żeby ludzkość tę do Boga słowem, czynem, a nadewszystko przykładem życia własnego prowadzić. Historya więc duchowieństwa nie tylko jest pożądaną, lecz poniekąd niezbędną, konieczną; a cóż dopiero naszych wygnańców? Wyrwani z pośród narodu, którego mieli opiekować się zbawieniem, przerzuceni na na drugi koniec świata, zamknięci w kotlinie gór niebotycznych niby w żywym grobie, strzeżeni, pilnowani, żeby żaden głos, żaden ich jęk ztamtąd się nie wydo-