Strona:PL Edward Nowakowski-Przemówienie nad grobem ś. p. Józefy z Podgórskich Hofmeistrowej d. 8 kwietnia 1890 r. w Krakowie.pdf/1

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
Przemówienie nad grobem
śp. Józefy z Podgórskich Hofmeistrowej
d. 8 Kwietnia 1890 r. w Krakowie
przez X. WACŁAWA kapucyna.[1]
separator poziomy
Którzy sieją ze łzami, będą żąć z radością. Ps. 125.

§. 1. Jakkolwiek ziemia nasza słusznie jest nazwaną padołem płaczu, łez doliną, bo któż tu nie płacze, komu łzy nie płyną; — i tyle tu niedoli, tyle goryczy rozlanej w sercach ludzkich, że sama śmierć zda się być raczej wyzwoleniem, wybawieniem, z ciężkich katuszy, niżeli smutnem rodu ludzkiego przeznaczeniem. Z tem wszystkiem, tyle jest jeszcze dobrego na tej naszej biednej ziemi, że mówiąc szczerze, nie chce się nam umierać i żyć pragniemy na tym bożym świecie. Wiele jest dobrego, bo są ludzie zacni z którymi żyć miło; wiele jest dobrego, bo są sprawy wielkie, święte, które poślubiwszy, żal opuszczać. Czujemy w sobie nadto jakąś silną w głosie sumienia podnietę, która nas podbudza, zniewala a nawet, niekiedy poniewolnie zmusza do poświeceń, do pracy dla zrealizowania na świecie i prawdy i dobra i do zwalczenia przeciwnego fałszu i złego. Jakoż, wskutek tego w tym celu z zapałem czy nawet z szałem i uniesieniem oddajemy w ofierze całopalnej całe życie nasze, i to tak dalece, że spotykane na tej drodze przeszkody, stawiane od ludzi poziomych i zimnych egoistów, piekła służalców, bolesne zawady, niestety częstokroć i zdrady, przeniewierzenia się, szyderstwa i zniewagi, jednem słowem bezmiar cierpienia, nietylko nie osłabia w nas tego głosu sumienia, lecz do poświęcenia, do ofiar pobudzi, lecz jeszcze je bardziej podnieca, potęguje i sprawia, rzecz dziwna, że same nawet cierpienia, same

  1. Czcigodny mowca w dobroci swojej wybaczyć raczy, iż nie czekając na wyraźne z jego strony upoważnienie, piękne to przemówienie podajemy do druku jako pamiątkę dla licznych przyjaciół zmarłej.