Strona:PL Dzieła Juliusza Słowackiego T3.djvu/302

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ROZA WENEDA.

O! Bogdaj mię piorun!...
Bo ty bez harfy przyszedłeś o! królu!
I dziś upadniesz na stos — bez królestwa.

LILLA.

Nie, on zwycięży dziś, bez młodszéj córki.
Ale przez córkę młodszą dziś zwycięży...       235
Widzisz płaczący usiadł na kamieniu
I duma jako stary bocian ślepy.
Bądź ty mu córką! — Niech kto pójdzie za mną
I złotą harfę przyniesie...

ROZA WENEDA.

Co mówisz?
Harfę odzyskasz... jak?

LILLA.

Za harfę złotą       240
Sama się oddam Lechom... i zostanę...

ROZA WENEDA.

Więc idź... bo harfa zwycięży.

LILLA.

O! siostro
Jeśli chcesz harfy — i mnie pragniesz widzieć
Żywą... Lechona mi daj niewolnika:
Za mnie królowa wydać obiecała       245
Harfę — a moje życie da za syna.

ROZA WENEDA.

Więc zginęliśmy, bo Lechon zabity.

(do Ślaza.)

Kłamco ohydny! rzucić go ze skały.

LILLA.

Nie plamcie wy krwią téj godziny smętnéj,
I méj śmiertelnéj koszuli — ten człowiek       250
Niech idzie ze mną po harfę.

ROZA WENEDA.

Co mówisz?
Ty nie odważysz się wrócić do Lecha.