Strona:PL Dzieła Cyprjana Norwida (Pini).djvu/731

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


polach zarówno żywem. Onego pierwoumysłowego człowieka-poety dziełami pierwszemi są dumania, inwokacje[1] — ten wyraz «muzo» jest tylko ostatnią kartką wielkiego psałterza, która się dochowała przez swoje ze wstępem do dzieł drugiej epoki zjednoczenie. Inwokacje takowe, boskiego wyglądające sprawowania, brały udział we wszelkiej działalności i psałterz niemały stanowiły... Niczego albowiem bezpośrednio dzialalność człowieka nie poczynała była — —

«Zeus zawsze i zewsząd najpierwszy jest,
I ostatnim i środkującym — on, z płomiennym
Piorunem, powstał i zeń jest wszystko:
Podstawą on ziemi, on nieba jasnego osią,
On monarchą zupełnym, bo niszczycielem i stwórcą!»
(Według tradycyj orfeickich)[2].

W powyższej inwokacji — i, o ile ona całą jedną epokę dumań wyraża — zapytujemy przeto (według naszego prawa) co stanowi przemilczenie? Co, tam niewypowiedzianem będąc, ma przez to samo dać epoce następnej wygłos i postawę?...
Jużci widoczna jest, że w inwokacji powyższej — i, o ile ona wyraża całą jedną epokę, przemilczanym jest człowiek, albowiem Zeus ze wszech miar i względów wyręczył wszystko. Człowiek, praca jego, walki, cierpienia, i doświadczenie, i rozwinięta w nim siła zaradczości, to wszystko jest przemilczanem i daje dla następnej epoki wyrobu umysłowego zgotowane miejsce na epopeję...
Dlatego też ostatnia inwokacja z epoki inwokacyjnych psalmów, lecz pierwsza z epoki następnej brzmieć będzie:
«Człowieka (teraz), o Muzo, wypowiedz, którego zmysł musiał się ubogacić, gdy po zburzeniu świętego miasta Troi błądząc, poznawał on ludzi, obyczaje i narody. — Człowieka, który cierpiał w sercu swojem... i narażał się na morzu, i nie dla siebie tylko, lecz ażeby i towarzystwo ocalić. A pociechy nawet i tej, ze zbawienia bliskich, nie miał, gdyż dla głupoty własnej poginęli...»

Po legendowej, po cudownej pierwszej inwokacyjnej epoce, widzimy zatem, jak się jawi i wygłasza epopeja przez samo przemilczenie — lecz ten znowu śliczny całokształt epopei cóż on dalej (zawsze według naszego małego prawa) przemilcza i co zatem przemilczenie owo, w łonie epopei niesione, dać ma jako zasadniczy wygłos trzeciej epoce? Słowem jednem: czem ta trzecia epoka będzie? — Jużci że bohaterowie epopei swemi olimpijskiemi krokami przekraczają właściwą prozę historyczną, interesa państw i narodów, tudzież warunki polityczne i finansowe etc... a przeto owa właśnie proza historyczna jest przemilczeniem, na jakiem piękna i bujna postać epopei właśnie że dlatego się wznosi, iż do onej poziomej treści historycznej nie zniża się. Epopeja zatem koniecznie przemilcza istotną historyczną prozę, a zatem (stosownie do naszego prawa) po epoce epopei, czyli, skoro ta już się zbierze w całość i utwierdzi pismem, i nieco książką zacznie być, następuje przemilczane w epopei łonie dzieło historji.
Legenda (cudowna), epopeja, historja — oto co już widzimy z rozwoju myśli człowieczej i z następstwa przepowiedzianego epok.

Historja wszelako, mimo zestępującego na szeroki poziom żywiołu swojego, czyliż także miałaby się jeszcze na przemilczeniu uzasadniać i takowe na wygłos dla następnej epoki przynosić? Jużci że tak, i to nawet dosadniej niźli gdzie indziej, bo bywały nawet umyślne zatajemnienia intryg, które we sto lat dopiero później uczytelniały się!... Historja przemilcza to, na co wystarczający wyraz jeden znaleźć trudno, ale co ze stosownemi komentarzami nazwać godzi się... anegdotą. — Tam są tajemnice psychologji dziejów, biografji, niezmiernie ważne częstotliwie, lecz za małe i za mnogie dla historji, która też je przemilcza. One wszakże na dnie anegdoty czekają fatalnej godziny swojej, albowiem po epoce tej, którą anegdotą zowiemy, jest rewolucja!... I oto, jeżeli nasza prawda milczenia nie jest błędem, tedy umysłowego tok rozwoju dawa następujące perjody: legendę — epopeję historję — anegdotę — rewolucję. Tego ostatniego wyrazu nie należy tu brać z żadną wyłącznością. Tem bardziej, iż ogromne różnice pomiarów wielkości spraw zachodzić muszą z biegiem czasów. Z administracyjną jakkolwiek wyraźnością nie można zewszechmiar linji kreślić na mocy naszego punktu wyjścia, jednakowoż oko jasne pozna, że pojawiska w literaturach wszystkich spotkane temi

  1. inwokacja (łac.) — wzywanie (na pomoc, szczególnie bóstwa).
  2. «orfeikami» nazywano w dawnej Grecji poetów mistyczno-religijnych.