Strona:PL Dzieła Cyprjana Norwida (Pini).djvu/156

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


oparły, wyobrażenie dają o głównych pojęciach wznawiającej się a sumienniejszej nad obecną estetyki, — uważam je za całość i jako taką publiczności przedstawiam; do czytelnika należy odgadnąć powody, dla których przenoszę dziś taką rapsodyczną inicjację nad doktrynę okrągłą, systematyczną, abstrakcyjną. Prawdy te i obrazy różnemi czasami zbierane są, zwiedzając wszechekspozycje amerykańską, angielską i francuską, a nic przeto odnosząc się do przyszłych tegoż przedsięwzięcia możebnych odrodzeń i pojawów.
Rapsodyczny (gr.) — urywkowy.
inicjacja (łac.) — wtajemniczenie w..., zapoznanie z...
Ekspozycja (łac.) — wystawa.

2. Symboliczne tłumaczenie powołania Łukasza ś-go i szczegóły żywota wzięte są z dzieła pod dozorem arcybiskupa Mellon Jolly wydanego.

3. Męczeństwo ś-go Łazarza Mnicha, malarza, za wolą Teofila imperatora dokonane, przez wszystkich dziejopisów na kartach ikonoklastów dotyczących, zapisane jest.
Ikonoklasta (gr.) — obrazoburca, wróg, burzyciel obrazów.

4. Nawrócenie Bułgarów i chrzest tychże opowiada Cedrenus, edit. reg. pag. 540. Lebeau. Hist. de Bas-Emp. tom XV pag. 39 — i inni, wzmiankując to o Metodusie, iż był pisarzem uczonym, pingendi non rudem.

5. «Mummius tam rudis fuit ut capta Corintho cum maximorum artificum perfectas manibus tabulas ac statuas in Italiam portandas locaret — juberet praedici conducentibus: si eas perdidissent, novas cos reddituros»[1].
Vellejus Paterculus lib. I cup. 13.

W nieuniknionym dotknięciu obrazów, które dosyć jest wiernie przedstawić, aby karykaturą byty, uważam za słuszne, do najmonumentalniejszego jakiego prawdziwego i historycznego, odnieść się — tym sposobem unika się płaskości, lubo się nie unika prawdy.


110. DO MIECZYSŁAWA[2].
«Różnić a nie całować»
1.

Chcesz emigrację czytać?... Popatrz raczej,
Jak się rozkłada naród od rozpaczy —
Do «Odyssei» jak się ma «Iljada»,
Wejrzyj... i jak się rozłożone składa.
Ze wszech społeczeństw najzgodliwsze ciało,
Patrz, jak się, różnić nie umiejąc, bija,
Jako kielichem je, popija skałą.
Zwinięte porze, jak zszyte rozwija,
Szklankami kraje, a widelcem pija.
Jak przy tem wszystkiem przeto właśnie kocha
Więcej, niż który z narodów na świecie,
I jak zabija, jak nad groby szlocha,
Do czystych śniegów jak utęsknia w lecie:
Nie sądząc, Boga mija, wraca w Boha!...


2.

Wtedy zobaczysz, że jest do roboty
Więcej, niż śni się filozofji o tem:
Przekopać rowy, powygradzać płoty.
Poruszyć niwę tu i ówdzie grzmotem,
Parę świń wgonić do ciepłego lochu,
Uciszyć kaczki, gołębiom dać grochu,
Nie chcieć od ziomka, co pod piramidą
Duma, jak woły gdzieś na pola idą.
Aby rodaka rozumiał powinność —
Nie chcieć, by rodak w obuwiu styranym,
Marzący, jaka, gdzie ma być gościnność
I jak kto ma być w rody popisanym.
Czuł zbiorowego wyrobnika boleść,
Znał, jak z niej wyleźć i jak świętszej doleźć
Nie chcieć nareszcie, aby patryjota,
Pilnując granic, nie pilnował plota,
Lub, nie wart nazwy Kościuszków potomka.
Żył, od rodaka niekłuty i ziomka!!?...
1856, w Paryżu.



111. CZY TEN PTAK KALA GNIAZDO...
1.

Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala,
Czy ten, co mówić o tem nie pozwala?


2.

Czy ten żył za mnie, co nie zna mej winy,
Czy on, co nawet zna onej przyczyny?


  1. Mummius był tak nieokrzesany, że, gdy po zdobyciu Koryntu zarządził przewiezienie do Włoch obrazów i posagów, wyszłych z pod wprawnych rąk największych artystów, nakazał zapowiedzieć przewożącym, iż, jeśli je zniszczą, będą musieli oddać nowe.
  2. Do Mieczysława Pawlikowskiego, poety i powieściopisarza.