Strona:PL Dumas - Kobieta o aksamitnym naszyjniku.pdf/51

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ROZDZIAŁ VII
JAKO MUZEA I BIBLJOTEKI BYŁY POZAMYKANE, I JAKO OTWARTY BYŁ PLAC REWOLUCJI

Pokój mający służyć przez dwa tygodnie za raj dla Hoffmana, mieścił łóżko, jak wiemy, stół i dwa krzesła.
Posiadał kominek ozdobiony dwoma wazonami z niebieskiego szkła, wypełniony kwiatami sztucznemi. Genjusz Wolności, zrobiony z cukru, paradował pod kloszem kryształowym, odbijającym trójkolorową chorągiew geniusza i jego czerwoną czapkę.
Lichtarz miedziany, szafka w murze ze starego drzewa różanego, kotara z dwunastego wieku zamiast firanek, oto całe umeblowanie, jakie ukazało się przy pierwszym blasku dnia.
Kotara ta przedstawiała Orfeusza grającego na skrzypcach dla odzyskania Eurydyki, a skrzypce przypominały naturalnie Hoffmanowi Zacharjasza Wernera.
— Kochany przyjaciel — myślał nasz podróżny — on jest w Paryżu, ja także; jesteśmy razem, i zobaczę się z nim dziś, a najdalej jutro. Od czego zacznę? Jak się urządzę, ażeby nie tracić bożego czasu i wszystko we Francji obejrzeć? Od wielu dni widzę tylko żywe obrazy bardzo brzydkie; trzeba pójść do salonów Luwru ex-tyrana, zobaczę same piękne obrazy, jakie posiadał: Rubensów, Poussin‘ów. Idzmy prędzej.
Wstał, ażeby tymczasowo obejrzeć panoramiczny obraz ze swej kwatery.
Niebo szare, zamglone, czarne błoto pod białemi drzwami, ludność zaprzątniona, chciwa biegu i jakiś szelest, podobny do spływającej wody, oto wszystko co odkrył