Strona:PL Doyle - Szerlok Holmes - 04 - Ukryty klejnot.pdf/14

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


— Wszystko to wydaje się dość prawdopodobnem, ale z czego wnosisz, że poprzednio dbał o siebie i że obecnie cofnął się i zaniedbał moralnie?
Holmes uśmiechnął się.
— Oto dowód jego dbałości — rzekł, kładąc palec na małym krążku i pierścieniu od sznurka kapeluszowego. W sklepie otrzymuje się tego rodzaju zabezpieczenie tylko na wyraźne żądanie i jeśli człowiek ten kazał zaopatrzyć kapelusz swój w sznurek, żeby się zabezpieczyć przeciwko wiatrowi, to wykazał w ten sposób pewną miarę dbałości. Dalej widzę, że kiedy sznurek gumowy urwał się, człowiek ten nie postarał się o nowy, z czego wnoszę, że obecnie mniej dba o siebie niż niegdyś, a to jest z kolei dowodem ogólnego upadku. Pozostało mu jednak dotąd pewne poczucie godności własnej, bo starał się ukryć plamy na kapeluszu, zaczerniając je atramentem.
— Rozumowanie twoje jest trafne.
— Dodałem, że jest w średnim wieku, że ma siwiejące, świeżo obcięte włosy i że używa pomady. Możesz się o tem przekonać równie, dobrze jak ja, przypatrując się zblizka podszewce u dołu. Pod lupą widać wyraźnie mnóstwo włosów, uciętych widocznie przez fryzyera, zlepionych po kilka razem i pachnących pomadą. Kurz na kapeluszu, jak łatwo się przekonasz, to nie piaskowy kurz uliczny, lecz miękki brunatny kurz domowy, co świadczy, że kapelusz najczęściej wisiał w domu. Wreszcie ślady potu wewnątrz wskazują, że posiadacz kapelusza zapewne nie był przyzwyczajony do ruchu, bo tak lekko się pocił.
— Zauważyłeś również, że żona jego już go nie kocha tak jak dawniej.
— Kapelusz ten nie był czyszczony szczotką całymi tygodniami. Kochany Watsonie, jeśli żona pozwoli ci wyjść w kapeluszu nieoczyszczonym, to ujrzawszy cię u siebie w takim stanie, powezmę poważnie wątpliwość, czy kocha cię jeszcze.
— Ale ten człowiek może być kawalerem?
— Nie, niósł on gęś, aby swą żonę udobruchać i skłonić do zgody. Pomyśl tylko o kartce, przyczepionej do łapy ptaka.
— Znalazłeś na wszystko odpowiedź, ale jakim u dyabła sposobem przekonać się mogłeś z kapelusza, że w mieszkaniu owego człowieka niema gazu?