Strona:PL Daniel Defoe - Przypadki Robinsona Kruzoe.djvu/202

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


teraz już tylko pozostawało sprobować, czy się zboże tłuc będzie.

Przypadki Robinsona Kruzoe page 0202.jpg

Dobrze wysuszoną kukurydzę wrzuciwszy do wydrążonego pnia, począłem tłuc z całéj siły, lecz ziarna twarde i okrągłe, wyskakiwały za każdém uderzeniem. Aby temu zaradzić, uciąłem liść bananowy, a przebiwszy w samym środku otwór, przesadziłem przez niego tłuczek. Teraz ziarna nie mogły się rozpryskiwać, a gdy po godzinie nieprzerwanéj pracy wybrałem mąkę kukurydzaną, rozśmiałem się serdecznie, gdyż była czarna jak sadze.
Trzeba było na to coś poradzić: wprawdzie węgiel drzewny nie jest trucizną, ale nie bardzo przyjemnie jeść kaszę albo chleb z tą czarną przyprawą. Zabrałem się zatem do wyskrobywania nożem zwęglonych ścian stępy, i po trzech dniach oczyściłem je nieźle. Tym razem kukurydza wydała