Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/550

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


12. Wilk i baranek.

Racya mocniejszego zawdy lepsza bywa:
Zaraz wam tego dowiodę.
Gdzie bieży krynica żywa,
Poszło jagniątko chlipać sobie wodę.
Wilk, tam naczczo nadszedłszy, szukając napaści,
Rzekł do baraniego syna:
„I któżto zaśmielił waści,
„Że się tak ważysz mącić mój napitek?
„Nie ujdzie ci bez kary ta bezecna wina“.
Baranek odpowiada, drżąc z bojaźni wszytek:
„Ach panie dobrodzieju! racz sądzić w tej sprawie
„Łaskawie!
„Obacz, że niżej ciebie, niżej stojąc zdroju,
„Nie mogę mącić pańskiego napoju“.
„Cóż? jeszcze mi zadajesz kłamstwo, w żywe oczy?
„Poczekajno języku smoczy!
„I tak rokeś mię zelżył paskudnemi słowy”.
„Cysiam jeszcze i na to poprzysiądz gotowy,
„Że mię przeszłego roku nie było na świecie“.
„Czy ty, czy twój brat, czy który twój krewny,
„Dość, że tego jestem pewny,
„Że wy mi honor szarpiecie.
„Psy, pasterze i z waszą archandryą całą
„Szczekacie na mnie, gdzie tylko możecie,
„Muszę tedy wziąć zemstę okazałą“.
Po tej skończonej perorze
Łapes, jak swego, i zębami porze.

S. Trembecki.