Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/407

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Wiem, iż mi to łatwie powiesz,
„Bo temu dobrze rozumiesz:
„Co to znamię znamionuje,        5
„Iż, gdy kto żonę pojmuje,
„A idzie z domu od[1] ojca,
„Bywa jej podana świeca;
„Aż, przyszedszy ku mężowi w dom,
„Podziękowaw[2] przyjacielom,        10
„Pierwej, niż wstąpi na łoże,
„Drugą świecę od swej zaźrze?“
On mu: „Toć sie tak wykłada:
„Ogień, który cieść[3] dziewce da,
„Rad go z swego domu pozbył,        15
„Do mnie wniesion, by mię palił“.
Częstociem niecna niewiasta,
Jako pochodnia ognista:
Pali mężowi imienie,
Każąc wszytko dobre mienie.        20

Abstemius 97 De muliere, ignem in mariti domuni ferente. — FE (142) O dobroci żony.

204. Kędy chcesz, tu się wierć, wżdy ciebie najdzie śmierć.

Starzec jeden, gdy był doźrzał
A śmierć nadchodzącą widział,
Prosił jej, by poczekała
A jeszcze go nie umarzała,
„Ażci testament udziałam,        5
„Com był komu winien, oddam;

  1. W pierwodruku: do.
  2. t. j. podziekowawszy; W pierwodruku: podziękował.
  3. W pierwodruku: cześć.