Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/342

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


W czymby już dobry zwyczaj miał;        35
Inej sprawy nie pokuszał.
Wszędyciem jest nędze dosyć,
A bez prace nie dadzą nie;
Mądryć, kto, co doma, czuje,
Wiele rzeczy nie kosztuje.        40

Abstemius 55 De agricola, militiam et mercaturam affectante. — FE (127) O oraczu, który chciał stan odmienić.

156. Komu wiła mił, nigdy mądry nie był.

Widząc osieł, iż sie śmiano,
A wiłę przeto w cześć miano,
Kiedy zadkiem barzo trzaskał,
Niejako tego żałował.
I wszedł tamo, gdzie on śmiech był,        5
Śmiele panów o to prosił,
Aby mu tego życzyli,
Nie mniej, jako wiłę, czcili.
Panowie go zopytali,
Coby takiego w nim znali,        10
Iżby go takież ważyli,
Jako błaznowi, czynili.
Rzekł osieł: „Toć nad wiłę mam,
„Iżci więtszy piard udziałem;
„A i to jeszcze niemało:        15
„Po mnie nie będzie śmierdziało!"
Ten sie osieł z onych śmieje,
W których są dziecinne dzieje:
Radzi sie w wiłach kochają,
Nad mądre je przekładają.        20