Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/199

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Iżby ją tako utuczyŁ
Kury sie jej sprzeciwiały,        5
Skrzydły biły, nosmi klwały;
Ta swej krzywdy żałowała,
A tako z sobą dumała:
„Alboś mię przeto gabają
„Iż mię sobie równą mają?        10
„Bom ja rodzaju innego,
„A mało k nim podobnego”.
Ale, gdy uźrzała kury,
Oni sobie drą kaptury:
Potym już cierpliwsza była,        15
A tak sie sama cieszyła:
„Nie dziw, iż gościa nie baczą.
„Kiedy sami z sobą walczą:
„Nie dobrzeć mieszkać z zwadliwym,
„Przyda sie nieco złego z nim“.        20
Aleć tu słusze na mądre
I krzywdy przyjąć za dobre,
Zwłaszcza którą czynią oni,
Którzy z sobą nie są zgodni.

Rimicius: D (157) De gallis et perdice. [H 22 Ἀλεϰτρύονες ϰαὶ πέρδιξ] C (163) Kuhauti a kuroptwa. — FE (57) O kuropatwie z kurami.

14. Szkoda krasy, gdzie rozumu niemasz.

Liszka czasu jednego
Szła do domu gędźcowego
I uźrzała mnogie ubranie,
Które chował na igranie.
Patrząc na onę wydworę,        5