Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/158

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Pątnikom prace ulżywam;        2290
„Nic najdziesz we mnie innego:
„Oprócz głosu łagodnego.
„Ptasznik sie nad nim zmiłował,
“Przy żywocie go zachował:
„Takież i ty mnie zachowaj,        2295
“Bez winy mię tracić nie daj;
„Boć ja nikomu nie szkodzę,
„A to jedno ludziom radzę,
„Coby było cnotliwego,
„Ich żywotu przygodnego“,        2300
Król sie tym słowom dziwował,
Miłosierdzie mu ukazał:
Rzekąc mu: „Żywotaś godny,
„Kiedyżeś tako poradny;
„Prosiż u mnie, co jedno chcesz,        2305
„Z dobrą wolą wszystko weźmiesz“!
Ezop z tego podziękował,
O tę jednę go rzecz żądał:
„Proszę, raczyż to uczynić:
„Samom pobory odpuścić,        2310
„A ojcem im łaskawym być
I w przygodach wszelkich bronić“!
Król rzekł: „Wszystko im odpuszczam,
„W ich je świebodzie zostawiam“.
I kazał mu listy pisać        2315
I znamienicie darować.
Ezop za tę łaskę wdzięczną
Uczynił mu pamięć wieczną:
Baśni wszystki, które składał,
Krezusowi je przypisał.        2320
A gdy listy napisano,