Strona:PL Buława Ernest - Krople czary.djvu/076

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Od Baru do Obertyna,
Z Maciejowic, Ostrołęki
Lećcie ptasze me piosenki!
Jak na niebie gwiazd, tak w ziemi,
Naszej wielkich jest pamiątek,
Każdy kątek, każdy szczątek
Ma relikwię swą dziejową,
Jak kopalnie z skarby swemi,
Ty przemawiasz wspomnień mową
Z Miodoborów do Humania,
Z Zofiówki do Rowizny, [1]
Od Kijowa do Klewania,
Z Delatyna do Tywrowa,
Od Wieliczki do Pińszczyzny,
I od Wilna aż do Lwowa
Płynie mlekiem pierś ojczyzny! . . .

III.
DROGOWSKAZ PODRÓŻOMANOM.


W Jeruzalem stać przy Krzyżu,
Jeźli płakać – o! to w Grecyi,
Jeźli kochać to w Wenecyi,
Jeźli szaleć, to w Paryżu!
Gdy zadumać się – to w Rzymie,
Jeźli marzyć, w Neapolu,
Lub w błękitnym tonąc dymie,
W cieniach Konstantynopolu . . .
Jeźli tęsknić, jeźli śpiewać,
To w Alhambrze, lub w Palmyrze,
A jeźli się na świat gniewać,
To w Szwajcarskich Alp szafirze! . . .
W kim już piękność trzeba budzić,
Majestatu sztuk kto nie zna,
Nad Ren może się potrudzić,

  1. Rowizna i Tywrów nad Bohem, miejsca mało znane – a w prześlicznem położeniu.