Strona:PL Buława Ernest - Krople czary.djvu/070

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Legenda.
Sinite parvulos venire ad me! —
„A ktoby zgorszył jedno z tych, lepiéj by kamień związano u szyi jego, i rzucono go w głębokości morskie.” . . . .[1]
Pismo święte.

O dajcie zbliżyć się maluczkim ku mnie!
Rzekł Chrystus uczniom — i poszli uczniowie,
A dzieci zbiegły się do mistrza tłumnie,
Co im da ojciec, — co im ojciec powie?
Różnych okolic matki się cisnęły,
Jedne za ręce wiodły pacholęta,
Inne na ręku niosły niemowlęta
By szaty mistrza ustami dotknęły...
A Jezus siedział na wielkim kamieniu,
I na kolana brał każde pacholę,
Każde obdarzył w staréj palmy cieniu
I błogosławił po niewinném czole...
Temu dał świeżą gałązkę oliwy,
Tym winne grono, polnéj lilii kwiatek
Owoc tamtemu — każden był szczęśliwy,
Uszczęśliwionych ciesząc serca matek...
W tém pojrzał Chrystus, a w cieniu zdaleka
Wątłe tam dziecię i bez matki stało,
A było smutne — jak bywa kaleka
I w oko jego tęsknie poglądało...
Gdzie matka twoja? — zapyta, dziecino?
Ja niemam matki — matka moja w grobie
A jam sierota — choć nie moją winą...
Dziecię, rzekł Chrystus — cóż dać mogę tobie? —
Rozdałem kwiaty i owoce ziemi,
Cóż ci dam więcéj nad sieroctwa troskę?...
To mój cień własny, — chcesz go dziecię ziemi?
I z oka swego — rzucił mu łzę boskę...
Posadź tę różkę na twéj matki grobie
I wierz do końca, miłością wytrwania,
Nim wskrzeszę matkę — będę ojcem tobie

  1. Przypis własny Wikiźródeł Ewangelia św. Mateusza (18, 6).