Strona:PL Boy - Antologia literatury francuskiej.djvu/300

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Celja. Myśli pan, że to byłoby tak bardzo nie na miejscu?
Książę. Ale czy nie wydałoby się pani potężnie śmieszne?
Celja. Och, nie mordujmy, proszę pana, dłużej tego tematu: książę masz na tym punkcie tak szczególne zasady i patrzymy oboje na rzeczy tak odmiennie, że stałoby się to źródłem wiekuistych sprzeczek...