Strona:PL Bolesław Prus - To i owo.djvu/145

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


BAZGRALSKI. To już napisałem w wiadomościach politycznych.
REDAKTOR. W takim razie napisz pan: „Ostatnia nota wysłana do Rzymu spowodowała interpelacją lewicy.“
BAZGRALSKI. I to napisałem w ostatnich wiadomościach.
REDAKTOR. Aj do djabła! To w takim razie trzeba rozszerzyć dział wiadomości naukowych.
BAZGRALSKI. Kiedy niema materjału!
REDAKTOR (groźnie). Jakto niema? Przecież niedawno kupiłem „Zoologję“ Pisulewskiego! Wreszcie przepisz pan coś z „Kurjera,“ np. o grzmotach w gubernji lubelskiej, lub o trzęsieniu ziemi w Ameryce środkowej... Nie umieją sobie radzić!
BAZGRALSKI. Już napiszę! (wychodzi).
MŁODZIENIEC. Pan redaktor ma istotnie olbrzymią pracę!
REDAKTOR. Co pan chcesz? taki to już los mężów stanu!... A może myślisz pan, że Bismark ma mniej zajęcia?...