Strona:PL Bolesław Prus - To i owo.djvu/040

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Rozeszli się, poszli dalej,
Już gotowa rada!...
............

A Ignac precz medytuje,
Ledwo się nie wścieknie!...
Aż-ci tu Wojtek znienacka
Tak onemu rzeknie:
„Albo mnie i gospodyni
„Wóz do boru dajta,
„A sami dla bezpieczności
„Izby doglądajta;
„Albo wy jedźta do lasu,
„A my, przy chałupie,
„Z gospodynią, z Ignacową,
„Zostaniemy w kupie...“
Ucieszył się na to słowo
Ignac z całej mocy ...
O, bodaj to mieć parobka
Wojtka do pomocy!...