Strona:PL Bolesław Prus - Nowele, opowiadania 05.djvu/052

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


cała rozmowa Permskiego o więzionej księżniczce, czy to nie wskazówka? Ja do tej pory myślałem, że największe usługi mogę oddać narodowi tylko jako lekarz; dziś widzę, że mam daleko ważniejszy obowiązek.
— Mianowicie?
— Oswobodzić księżniczkę czy królowę... Wprowadzić naród na nowe drogi.
— Bardzo cieszą mnie twoje aspiracje — uśmiechnął się Łoski — bo, jak mówi Propercjusz: In magnis et voluisse sat est — w sprawach wielkich dosyć jest pragnąć, ponieważ świadczy to o podniosłości ducha. Swoją drogą pamiętaj, że pewniejsze oddasz usługi narodowi, sposobiąc się na dzielnego lekarza, aniżeli marząc o roli pasterza ludów. Mojżesz, Solon, Cezar, Mahomet, Napoleon pierwszy — oto jacy wskazywali nowe drogi. Ogrom dzieł, dokonanych pod ich nazwiskiem, uczy nas, że w tych wypadkach, obok genjuszu szczęśliwych jednostek, działały nieskończenie potężniejsze siły, które nazwałbym: planem Bożym. W każdem z tych wydarzeń olbrzymie sprawy społeczne dojrzały i wylały się na świat z woli Bożej czy z porządku natury, a tylko my, ludzie krótkowidzący, przypisujemy je najzdolniejszemu wodzowi danej epoki.
— Więc pan nie wierzy w bohaterów i genjuszów? — zapytał Trawiński.
— Owszem, wierzę. Ale nie przypuszczam, ażeby nawet najgenjalniejszy mógł wydźwignąć, naprzykład, łańcuch gór, jak to czyni natura, albo wprowadzić naród na nową drogę. Naród idzie sam, przez całe wieki, pod kierunkiem niewidzialnych przewodników, których najczęściej nie domyślamy się istnienia. A posuwa się o krok naprzód bynajmniej nie wówczas, kiedy chcą tego sezonowi agitatorowie... Jakże ci się podobało nasze towarzystwo?
Trawiński, któremu przerwano bieg myśli, zachmurzył się, lecz po chwili odparł z udanym chłodem:
— Dziwny jest ten Staś Turzyński...