Strona:PL Bolesław Prus - Faraon 03.djvu/091

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


stanowił zewnętrzną trumnę mumji. Sarkofag miał także formy i rysy zmarłego faraona, był pokryty napisami i wizerunkami modlących się ludzi, świętych ptaków, tudzież skarabeuszów.
17-go Famenut mumję, wraz z jej kaplicą i sarkofagiem, przeniesiono z dzielnicy zmarłych do królewskiego pałacu i ustawiono w największej sali.
Salę tę wnet zapełnili kapłani, śpiewający hymny żałobne, dworzanie i słudzy zmarłego króla, a nadewszystko jego kobiety, które jęczały tak głośno, że ich krzyki słychać było aż na drugiej stronie Nilu.
— O panie!... o panie nasz!... — wołały — dlaczego nas opuszczasz?... Ty taki piękny, taki dobry?... Który tak chętnie rozmawiałeś z nami, teraz milczysz, i dlaczego?... Przecie lubiłeś nasze towarzystwo, a dziś tak daleko jesteś od nas?...
A przez ten czas kapłani śpiewali:
Chór I. „Ja jestem Tum, który jedynym jest...
Chór II. Jestem Re w pierwszym jego blasku...
Chór I. Jestem bogiem, który sam siebie stwarza...
Chór II. Który sam sobie daje imię, a nikt go nie wstrzyma między bogami...
Chór I. Znam imię wielkiego boga, który tam jest...
Chór II. Gdyż ja jestem wielki ptak Benu, który próbuje to, co jest.“[1]
Po dwu dniach jęków i nabożeństw zajechał przed pałac wielki wóz w formie łodzi. Jej końce były ozdobione baraniemi głowami i wachlarzami z piór strusich, a nad kosztownym baldachimem unosił się orzeł i wąż ureus, symbol władzy faraona.

Na ten wóz włożono świątobliwą mumję, pomimo gwałtownego oporu kobiet dworskich. Jedne z nich czepiały się trumny, inne zaklinały kapłanów, ażeby nie zabierali im dobrego pana, inne drapały sobie oblicza i targały włosy, a nawet biły ludzi, niosących zwłoki.

  1. „Księga Zmarłych.“