Strona:PL Bolesław Leśmian-Sad rozstajny.djvu/021

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    SZMER WIOSEŁ.


    Szmer wioseł dwojga w gęstwinie fal, —
    I szmer — i słońce — i śpiew — i dal!

    Tak właśnie trzeba i tylko tak:
    Płynąć wbrew ziemi — niebu na wspak!

    Perły, korale skradzione dnu
    Rzucać w głębinę własnego snu —

    I nasłuchiwać — o, złudo złud! —
    Czyli uderzą z jękiem o spód?...

    Łódź się odbija w fali na wznak, —
    Tak właśnie trzeba i tylko tak!

    Dwoistą łodzią i tu i tam
    Płyń jednocześnie, podwakroć sam!

    Dwoistą łodzią w bezmiary płyń,
    Podwójnie kochaj, podwójnie giń!