Strona:PL Beaumarchais-Cyrulik Sewilski.djvu/037

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
31
Przedmowa autora

głosu, złudzenia sceny, nic. Masz sądzić moje talenty w ich najwłaśniejszej postaci, na goło.
Niech cię tedy nie dziwi, jeśli, dostrajając styl do sytuacji, nie czynię jak owi pisarze, którzy dodają sobie wagi tem, iż tytułują cię niedbale czytelnikiem, miłym czytelnikiem, łaskawym lub pobłażliwym czytelnikiem, lub innem poufałem, powiedziałbym nawet nieprzystojnem przezwiskiem, dzięki któremu ci zuchwalcy silą się postawić na równej stopie ze swym sędzią, a które często jedna im tylko jego nieżyczliwość. Przekonałem się zawsze, iż nadrabianie miną nie zaimponuje nikomu; jedynie skromność może tchnąć nieco pobłażliwości w wyniosłego czytelnika.
Ach! któryż pisarz potrzebował jej kiedy więcej odemnie? Daremnieby ukrywać: miałem, swego czasu, tę słabość, iż przedstawiłem ci, znakomity Panie, w rozmaitej porze, dwa smutne dramaty, poczwarne, jak wszystkim wiadomo, produkcje, nie jest bowiem nikomu tajne, iż między komedją a tragedją nie może istnieć nic; to punkt osądzony; mistrz tak powiedział, aż szkoła odegrzmiała. Co do mnie, jestem o tem tak święcie przekonany, iż, gdybym chciał dziś wprowadzić do teatru zrozpaczoną matkę, zdradzoną małżonkę, nieszczęśliwą siostrę, wydziedziczonego syna, wówczas, pragnąc ich przyzwoicie przedstawić publiczności, wymyśliłbym im najpierw jakie nadobne królestwo, gdzieby panowali sobie najrozkoszniej w świecie, gdzieś na archipelagu, lub też w innym kącie świata; poczem byłbym pewien, iż nieprawdopodobieństwo romansu, potworność wydarzeń, przesada charakterów, gigantyczność idej i koloru języka, nietylko nie ściągną nagany, ale staną się rękojmią sukcesu.
Przedstawiać ludzi średniego stanu doświadczonych przez los, i w nieszczęściu! pfe! cóż znowu! Należy ich zawsze pokazywać jedynie zohydzonych. Obywatele śmieszni, a królowie nieszczęśliwi, oto jedyny istniejący i możebny teatr; chylę z pokorą czoło, stało się, nie chcę już wszczynać o to zwady.
Miałem tedy niegdyś tę słabość, znakomity panie, aby płodzić