Strona:PL Bełza Władysław - Dla dzieci.djvu/179

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Jak łzawnica starodawna,
Patrzysz z grobów w mrok daleki;
O! świątynio tyle sławna,
Pozdrowiona bądź na wieki!


*

Dziejów naszych księgo złota,
Wielka w tobie moc zamkniona.
Na dnie twoim leży cnota,
Niby perła utajona!

Snopy blasków i promieni
Rozsypujesz dziejom na tło,
Nie znasz mroków ani cieni,
Samo w sobie skupiasz światło.

Tyś jak jutrznia jest różowa,
Co wesela blaskiem płonie...
I niedarmo »Gwiazd Królowa«
Królowała w twej koronie.

I niedarmo, Polsko miła,
Sztandar wiary niosłaś górą:
Boś ty jedna godną była,
Bożej Matki zwać się córą.

Już u dziejów swych kolebki
Poszłaś w niebo orlim lotem!
Już żył w tobie ten duch krzepki,
Co jak olbrzym stanął potem...

Już twa słodycz i gościnność
W siwym Piaście się skupiła;
Już ofiary cnej powinność
Z Wandą w cichy grób zstąpiła.