Strona:PL Bełza Władysław - Dla dzieci.djvu/173

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Płyńcież cicho nad ofiarą,
Jęcząc skargi żałosnemi
I wciąż dzwońcie jej pieśń starą:
»Wanda leży w naszej ziemi!«


*

O! minionych lat postacie,
Piasta, Wandy wy rówieśni!
W legendowej swojej szacie
Na zaklęcie wstajcie pieśni!

O wy, ziemi tej zaszczyty,
Wojownicy pełni sławy,
Wzruszcie zimne swe granity
Ziemomysły, Przemysławy!

Niech ta przeszłość z pod mogiły
Na zaklęcie pieśni wstanie!
Wskrześ ją słowem pełnem siły,
Czarodziejski nasz Bojanie![1]

Uderz w struny lutni złotej,
Co hart miecza przezwycięża,
Sław prastare nasze cnoty,
Sarmackiego błysk oręża...

Mów o owych dniach uroku,
Które żyją w podań echu:
O wawelskim powiedz smoku,
O Krakusie i o Lechu.

Zwróć się, zwróć w te czasy lepsze,
Gdy Bolesław, król nasz śmiały,
Dźwięczne surmy kładł po Dnieprze,
Aby sławą jego brzmiały!


  1. Bojan — podług podania — najstarszy wieszcz słowiański.