Strona:PL Bełza Władysław - Dla dzieci.djvu/030

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Jagielloni


P

Piastów już kryje mogiła ciemna,
Więc w niebo korne płyną modlitwy;
Aż Bóg rozkazał u brzegów Niemna,
Polakom władców szukać wśród Litwy.
Oh! na ich pamięć aż pierś uderza:
W kraju cześć była a nie rozpusta!
Czy na świętego wspomnim Kaźmierza,
Czy na Zygmunta, czy na Augusta.
Choć nieraz serce żałość przenika,
Gdy wspomnim srogą śmierć Warneńczyka.



Katechizm1901 page0016a.jpg




Kraków


K

Kraków nasz stary, to gród pamiątek,
Gród dawnej sławy, dawnej wielkości;
Stąd dziejów naszych snuje się wątek,
Tu królów naszych spoczęły kości.
Tu dzwon Zygmunta sercem spiżowem,
Pieśń ci minionej wyśpiewa chwały;
Tu każdy kamień żywem ci słowem,
Opowie przeszłość, synku mój mały!
Tu lud — gdy »hura« zagrzmi w niebiosy,
Na karki wrogów wyostrza kosy!



Katechizm1901 page0016a.jpg