Strona:PL Balzac-Ludwik Lambert.djvu/034

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


na czoło twórczości literackiej, uczynił z niej najsprawniejsze narzędzie wypowiedzenia się nowoczesnego pisarza, nadał jej nieznany wprzódy rozmach, wnikliwość, i nieskończenie rozszerzył jej sferę. A sprawił to potężnem tchnieniem życia, tchnieniem realizmu. Tak samo jak Molier; tak: tylko realizm Moliera nie wystarczał, nie mógł wystarczyć na wyrażenie epoki Balzaka. W literaturze doby klasycznej dominuje człowiek i uczucia: w ustroju po-Rewolucyjnym występują na pierwszy plan społeczeństwo, układ jego sił i splot interesów. Otóż, o ile dla konfliktu ludzi i uczuć najsposobniejsza jest forma dramatyczna, o tyle też same konflikty, nie wyosobnione z potocznego życia, ale ujęte na jego tle, we wszystkich z nim związkach, wymagały nowej formy, powieści: ale powieści takiej, jak ją rozumiał Balzak i jak ją przekazał swoim następcom.
Realizm, tak; ale strzeżmy się brać tu ten termin w jego ciasnem, tak dziś zdyskredytowanem pojęciu. Realizm ten jest tak do głębi przesycony myślą, ideą, iż staje się niekiedy czystym spirytualizmem. Lektura Ludwika Lambert najlepiej wyjaśni zagadkę tej pozornej sprzeczności.
Zauważmy jeszcze jeden rys, który różni Balzaka od jego wielkich poprzedników. Epoka, w której żył, tak bogata w przeobrażenia społeczne, jest zarazem dobą rozkwitu myśli przyrodniczej. I to spojrzenie naturalisty jest dla Balzaka niezmiernie znamienne. Gdy dla Moliera prowincjonalna kumoszka, hrabina d’Escarbagnas naprzykład, jest głównie przedmiotem śmiechu, Balzaka interesuje ona jak osobliwy gatunek owada: chce wiedzieć, skąd ona się wzięła taka, jaką była przedtem, za młodu, jak wygląda jej dom, jakim był nieboszczyk jej mąż, kto był jej pierwszym kochankieem, słowem co za przyczyny złożyły się na to, aby ją uczynić taką, a nie inną. Jeżeli się z niej uśmiechnie, to mimochodem; przedewszystkiem