Strona:PL Ballady, Legendy itp.djvu/55

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Bez niej jam, jak sucha gałąź.
„Chcesz zaś wiedzieć, Boże, Panie,
„Czegom smutny w Twojem niebie?
„Tu mi nie jest bratem ogień,
„Tu mi nie jest matką ziemia,
„Tu mi nie jest siostrą woda,
„Lecz najwięcej ze wszystkiego,
„Com miłował, żal mi ptaków;
„One w długiej mej tułaczce
„Pokrzepieniem i pociechą
„Były oku, uszom, sercu.

„Znać Ty nie wiesz, Wszechmogący
„Ojcze świata, co mnie w Umbryi
„Raz się jeden przytrafiło:

„Szedłem uczyć mnogie tłumy,
„Ale marną była praca,
„Gdy ich uszy były głuche,
„Umęczony, oszukany,
„Poza miasto idę w smutku,
„Gdzie rozległa wonna łąka,
„Obok drzewa rosły duże,
„Środkiem strumyk wązko płynął.
„Całą boleść mojej duszy
„Jam wylewał w łzach obfitych.
„Patrzę, naraz czajka zwinna,
„Co chodziła po murawie,
„Mały czubek nastroszyła