Strona:PL Ballady, Legendy itp.djvu/42

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Kiedy przyszli rano
Wójt, gromada cała,
Babcia martwe dziecko
Pilnie kołysała.

Skrzypki gdzieś przepadły.
Szkodę miała gmina;
Niedozór widocznie
Tej szkody przyczyna.

Być może. Ja jednak
Wierzę w babci słowa,
W każdej bajce ponoć
Prawdy część się chowa.

Świętopełk Czech.