Strona:PL Antoni Malczewski, jego żywot i pisma.djvu/163

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Teodoziusz mawiał Pulcherii, że go jedynie taka piękność, i taka tylko cnota uszczęśliwić może, której żadna inna wyrównać nie zdoła, i dla tego gotów się nawet z kobietą niskiego stanu ożenić.
W tym właśnie czasie Atenais ozdobiona talentem i wdziękami nadobnej Wenery przybyła do Konstantynopola, a to z następujących powodów. Ojciec jej umierając wyrzekł do niej temi słowy ostatnią swoję wolę: „Atenais, kochana córko, tobie zostawiam tylko sto czerwonych złotych, gdyż twoja piękność, nieporównana cnota i rzadki talent, na najwyższy stopień szczęśliwości wynieść cię mogą.“ Piękna widząc się skrzywdzoną, udała się do swoich dwóch braci, którzy cały majątek odziedziczyli, aby za wyrządzoną sobie przez ojca niesprawiedliwość w podziale majątku, chociaż po części wynagrodzić mogli. Lecz serca skamieniałe nie wysłuchały jcj proźby; a gdy Atenais coraz bardziej nalegała o oddanie spadającej na siebie części, tak dalece surowo z nią sobie postąpili, że jej więcej do swojego domu nie dali przystępu.
Nieszczęśliwa Atenais udała się do swej ciotki, ta była jej matką, i ze strony siostrzenicy