Strona:PL Antoni Lange - Rozmyślania.djvu/021

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


VIII


Coś mnie wzywa, coś mnie woła
Z niewidzialnych kresów bytu:
Głos to piekieł czy anioła?
Głos to mroku czyli świtu?

Coś mi szepcze, coś mię nęci:
»Do mnie, do mnie płyń tu w ciszę,
W srebrną ciszę niepamięci!...«
Coś mię pieści, coś kołysze.

Kołysanka jakaś cicha
Z ponad Lety czy Kocytu:
Coś mi szemrze, coś mi wzdycha
Z niewidzialnych kresów bytu.