Strona:PL Antoni Kucharczyk - Wiersze, piosnki z naszej wioski.djvu/107

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ZIMA.


Zima okryła ziemię odzieniem śnieżystem,
By ochronić od mrozów jesienne zasiewy,
Stoją czarne, bezlistne i drzewa i krzewy,
Śpią, śnią, marzą o życiu... o wiośnie kwiecistej.

Mróz szyby okien hafci deseniem wzorzystym,
O Dzieciątku w Betleem brzmią po chatach śpiewy,
Rolnik młóci w stodole, czyści ziarno z plewy,
By rodzinę, świat żywić zboża ziarnem czystem.

Dziadek stary, siweńki, przy piecu — żałosny —
Pokaszluje schorzały i mówi pacierze,
Prosi Boga, bo czuje, że nie ujrzy wiosny,

Że mu grabarz w zamarzłej ziemi grób wybierze;
Czasem wnukom posyła wzrok, uśmiech miłosny,
Żal mu, żal mu odejść ich na grobowe leże...