Strona:PL Antoni Kucharczyk - Wiersze, piosnki z naszej wioski.djvu/086

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


PÓŁNOCNA CISZA.


Północna cisza, a ja za stołem
Siedzę i dumam z podpartem czołem,
Wzrok mój utkwiony w drżącym płomyku
Naftowej lampki na mym stoliku.
I rozmarzony i na wpół senny,
Słyszę, jak idzie wciąż zegar ścienny,
Jako miarowym taktem uderza,
Sekundy mego życia odmierza.
I czuję, czuję, jak ten czas płynie,
I żal mi, żal mi, że w tej godzinie,
Której sekundy wszystkiem odczuwał,
Zegar wskazówki swoje posuwał,
Że w czas, co teraz zegar odmierza,
Bez celu, czynu serce uderza...
A życie moje marnie się skraca,
Płynie i płynie, nigdy nie wraca.
A ja wciąż naprzód z zegaru taktem
Idę i idę grobowym traktem.
Jakiem uczuciem w tej chwili dyszę,
Biorę za pióro i wierszyk piszę;
By tej godziny nocnem czuwaniem
Uczcić Cię Boże, Stwórco nasz, Panie!