Strona:PL Antologia współczesnych poetów ukraińskich.djvu/97

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

W marzeniu moja moc i władza,
Więc z waszej zdrady szydzę, drwię ―
Bo co mi tam, że ktoś mię zdradza:
W marzeniach — ja posiadam cię.


TRZY MOMENTY.

Ciszej, ciszej: chodzą zbiry,
Piją ludu krew wampiry…
Chyłkiem głowy,
Skryć się w rowy:
Może mimo przejdą zbiry…
Ciszej, ciszej —
Kto to dyszy?…
Ciszej… ciszej…

Ciszej, ciszej: śpią wampiry,
Syte krwi drapieżne zbiry…
Chyłkiem głowy,
Skryć się w rowy:
Jak zabici, śpią wampiry:…
Ciszej, ciszej —
Kto to dyszy?…
Ciszej… ciszej…

Hej, do broni! bić we dzwony!
Iść odważnie w trzy zagony!
Róg nas woła —
W bój, kto zdoła!