Strona:PL Antologia współczesnych poetów ukraińskich.djvu/98

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

Niechaj grzmią pioruny-dzwony!!…
Kto się skrada? —
Kulą w gada!
Kto się skrada?…


∗                ∗
Są kwiaty przedziwne, co nigdy nie kwitną,

Lecz wciąż zadumane, do głębi stroskane,
Jedyną źrenicą, od łez aksamitną,
Tkwią z niemym wyrzutem w niebiosach.

Gdy słońce te kwiaty ozłoci o świcie,
Przez łzy uśmiechnięte ich listki zwinięte
Z żałością wyszepcą, wzdychając: »O Życie!
Ach, czemuś ty wcześniej nie wzeszło?…«

Mój kwiecie nad kwiaty, tyś jako te kwiaty…
Patrz — błyszczą sztandary, grzmią dzwony, fanfary,
Dziś święto swobody! lud czyni objaty,
Ty jedna znów idziesz na cmentarz —

Jak mniszka…


WIEŚCI KRUKÓW.

Co dnia lecą kruki, wrony,
Co dnia kraczą z każdej strony:
»Tam spalono,
Tam stracono,