Strona:PL Antologia współczesnych poetów ukraińskich.djvu/86

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


*

Jak żal mi dziś, jak żal, minionej każdej chwili,
Co przeszła obok nas i w mrok zapadła ciemny…
Wszak mogła wyśnić nam upojną radość życia,
A przecie tylko żal zrodziła, żal daremny.

Zakwitnąć mogła nam szkarłatem asfodelów
Karminem wczesnych róż lub jako polne maki…
Jedynie chwile te nas mogły były wywieść
Z niewidnych jarów, z mgły, na czyste, białe szlaki.

I pieśnią, mogły nam wesołą pieśnią zabrzmieć
I płynąć tak, jak z gór szalone płyną rzeki,
I mogły tęczą barw czarownie nam zajaśnieć
I mogły były trwać wspomnieniem całe wieki.

A myśmy wszystkie je bezmyślnie zmarnowali
I znów nad nami mgła całuny śmierci chyli…
Uroku przeszłych dni trud żaden już nie wskrzesi.

Jak żal mi dziś, jak żal, minionej każdej chwili!