Strona:PL Antologia poetów obcych.djvu/104

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Jeśli więc przy was pozostał łup,
Spłuczcie w nim szaty służalcze;
Znanym jest światu wasz niecny ślub,
Któremu uledz miał wodza trop
Gdyby padł w ręce padalcze!

Niech sobie płynie śród stromych gór
Wasz Ren niemiecki w pokoju;
Niech echa pieśni roznosi bór,
Lecz niech nie budzi sprośny wasz chór
Zmarłych rycerzy do boju!

Aleksander Kraushar.




NOC MAJOWA.
(Z MUSSETA.)
Muza.

Poeto! weź twą lutnię i chodź tu z uściskiem!
Dzisiaj pierwsza noc wiosny; więc i bez liljowy
Rozkwitnie u twych okien, i wiatr południowy
Zakipi śród lazuru, a przed jutrzni błyskiem
Słowik uwije gniazdko nad wodnem urwiskiem.
Poeto! weź twą lutnię i chodź tu z uściskiem!