Strona:PL Antologia poetów obcych.djvu/098

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

I sercem, co może śni jeszcze, co marzy,
O jakiejś za grobem przedrogiej mu twarzy:
Rodziców, dziecięcia, lub żony;
I sercem, co ku nim miłośnie się zrywa:
Jak grudka za grudką do kopca przybywa —
Przez kiru przeczuwać opony?

J. S. Chamiec.