Strona:PL Antologia poetów obcych.djvu/086

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


— „Kto?“ Rzecze drzewo: — „Omer, kapłan Mahometa.
Jam przy Dżedździe spokojnie rósł od lat bez końca,
On mi tu przybyć kazał, bronić cię od słońca.“

Ten, którego wśród żywych zapomniał Jehowa,
Wstał wonczas, i na wyspę, i na wielką wodę,
I na świat, rzucił wichrom południa te słowa:
— „Przybylcy! Pozostawcież w spokoju przyrodę!“

Deotyma.




ŚPIEW PRZY GITARZE.
(Z WIKTORA HUGO.)

Gdy śpiewasz w wieczornej dobie,
Do piersi mej przytulona,
Czy dyszysz, jak z cicha tobie,
Wtóruje myśl z mego łona?
Twój słodki głos przypomina,
Dni mych czarowne rozkwicie:
Śpiewaj jedyna,
Przez całe życie!