Strona:PL Andrzeja Zbylitowskiego Epitalamium na wesele Zygmunta III.djvu/22

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


I ogromni Cetowie, co w morzu pływają,
Na którego wskazanie strzały piorunowe
I ogromne łyskania zawżdy są gotowe,
Któremu jasna zorza i Hesperus wschodzi,
I słońce niezgaszone wstaje i zachodzi, —        415
Przedłuż panu naszemu zdrowia, uczyń sprawy
Jego wszytkie szczęśliwe, o Królu łaskawy!
Niechaj bitnym Sarmatom szczęśliwie panuje
I lechijskim krainom długo rozkazuje,
Gdzie też przed nim rządzili mężni Kaźmierzowie,        420
Lech, Grachus, z łaski twojej, i Bolesławowie
I Wanda urodziwa, Nimfa wiślnej wody,
Która boginiom swój wiek poświęciła młody,
I Władysław Jagiełło, co Prusy zwojował,
I mężny Zygmunt z synem, i co Moskwę psował        425
Śmiały Stefan, i inszy przeważni królowie,
Których sławę i dzielność zacni poetowie
Piórem swoim zostawią przyszłemu wiekowi,
Co podawać potomek będzie potomkowi,
Dokąd jedno na niebie wielkim świeci wdzięczny        430
Hiperion swą twarzą i okrąg miesięczny!


DOKOŃCZENIE.